AKT MAŁŻEŃSKI

·

„Czy sprawiają ci przyjemność zaloty innych kobiet, czy też uważasz je za zagrożenie dla twojego małżeństwa?”

Jan Budziaszek „Do nieba idzie się…”

·

Zanim rozpoczniemy rozważania na temat seksualności zastanówmy się nad związkiem między współżyciem seksualnym i małżeństwem:

  1. Współżycie seksualne to wyjątkowa relacja między kobietą i mężczyzną, która przenika wszystkie dziedziny osobowości człowieka.
  2. Akt seksualny wypływający z miłości domaga się bezpieczeństwa, czystości, wierności i wyłączności.
  3. Współżycie seksualne to jedyny aspekt w ludzkiej relacji, którym powinniśmy dzielić się wyłącznie z jedną osobą (współmałżonkiem).
  4. Przez swoją wyjątkowość i głębię oraz możliwość poczęcia dziecka współżycie seksualne jest zarezerwowane do szczególnej formy związku, jaką jest małżeństwo.

Jeśli zgodzimy się z powyższymi poglądami na temat współżycia i małżeństwa łatwiej będzie nam przyjąć i zrozumieć dwa najważniejsze cele aktu małżeńskiego. Są nimi: jedność małżeńska i rodzicielstwo. Nie w każdym akcie małżeńskim jest możliwe poczęcie dziecka, ale w każdym akcie realizuje się jedność pary małżeńskiej. Sam akt małżeński jest nieco inaczej przeżywany u kobiety i mężczyzny, co ilustruje tabela (Wołochowicz M. i P., 2007, „Seks po chrześcijańsku”, Tab. 4):

Do współżycia małżeńskiego możemy podejść w różny sposób (Wołochowicz M. i P., 2007, „Seks po chrześcijańsku”, Tab. 5). Możemy iść za głosem „współczesnego świata”, który chce „uatrakcyjniania seksu” tzn., by było mocniej, więcej, bardziej ekstremalnie… Możemy również iść za głosem sumienia i serca, które chcą głębi, prawdy, jedności i miłości podczas zbliżenia, czyli „radosnego współżycia” tzn. chcą, by skutkiem aktu małżeńskiego była wewnętrzna radość i spełnienie.

Petting, onanizm, oglądanie pornografii, seksualne fantazjowanie o innych itd. wzmacniają myślenie i działanie egoistyczne, nie wnoszą tym samym do małżeństwa żadnej pozytywnej wartości. Za „uatrakcyjnianiem seksu” kryje się skupienie na sobie, wskutek czego miłość małżeńska jest sukcesywnie niszczona. Jesteśmy pewni, że właściwie nikt nie chciałby być jednym z wielu lub kolejnym partnerem seksualnym. Nikt też nie chce być zdradzany, nawet z jakimś obrazkiem czy filmem pornograficznym. Seksualność domaga się wyłączności i wierności, wówczas możemy odkryć najgłębsze pokłady, jakie kryją się w relacji seksualnej między kobietą i mężczyzną. „Radosne współżycie” temu sprzyja, bo polega przede wszystkim na oddaniu się i myśleniu o drugiej osobie. Konkludując, „uatrakcyjnianie seksu” nie zbliża do siebie małżonków, w przeciwieństwie do „radosnego współżycia”, które jednoczy i zaspokaja najgłębsze potrzeby człowieka.