EMOCJE

·

„Co powiedzieliby ludzie, gdyby idąc za Jezusem, nagle ujrzeli, jak On odwraca się pełen gniewu, do człowieka, który Go uderzył i krzyczy: – Czy ty wiesz, kim Ja jestem?!”
Jan Budziaszek „Do nieba idzie się…”

·

Emocje towarzyszą nam przez całe życie. Mogą być przyjemne lub trudne. Nie są one ani dobre ani złe. O ocenie moralnej możemy mówić dopiero wtedy, gdy pod wpływem emocji czynimy dobro lub zło. Miłości, tak jak każdej relacji wobec drugiego człowieka, stale towarzyszą silne emocje. Pamiętajmy jednak, że miłość to nie uczucia, ale świadoma postawa względem drugiej osoby.

Dzielenie się uczuciami lub wzruszeniami nazywamy dialogiem, natomiast myślami, projektami, ocenami i podejmowanymi decyzjami – dyskusją. Aby doszło do dyskusji, czyli rozważań o planach, wyborach i ocenach, to powinien ją poprzedzić dialog. Podczas dialogu mówimy otwarcie o swoich wszystkich istotnych emocjach i odczuciach – mówimy kim naprawdę jesteśmy, oddajemy drugiej osobie samych siebie. Celem dialogu jest zatem poznanie siebie dzięki czemu możemy go w całości przyjąć i naprawdę pokochać. Kolejnym celem jest usunięcie przeszkód uczuciowych między rozmówcami (emocjonalne oczyszczenie), gdyż to one zawsze odpowiadają za rozpad miłości i porozumienia, szczególnie w małżeństwie. Dławienie emocji może dać wyraz w niedojrzałym zachowaniu tj. próbie odegrania się na drugim człowieku, co skutkuje oddalaniem się od siebie lub wznoszeniem muru między małżonkami (Powell J., 1992).

Warto jednak wiedzieć, że nikt nie może wywołać emocji w drugim człowieku, a tym samym nie jest za nie odpowiedzialny. Drugi człowiek może je wzniecić, rozbudzić, ale nie wywołać. Jeśli nie przyjmiemy tej prawdy, to za swoje emocje zawsze będziemy obarczać winą drugą osobę, a po sprzeczce będziemy umywać ręce i nie nauczymy się niczego o sobie. Jeśli jednak zastanowimy się dlaczego właśnie te emocje rozbudziły się w naszym wnętrzu, to nauczymy się czegoś o sobie – rozpoczniemy rozwój swojej osobowości (Powell J., 1992).

Polecamy zapoznanie się z dwoma sposobami radzenia sobie z emocjami. Upraszczając, kobiety wyrażają swoje emocje całym ciałem, mają dużą trudność w ich nazwaniu i co najważniejsze potrzebują je wyrazić. Dlatego, jeśli jesteś mężczyzną, pozwól kobiecie wyrazić emocje. Zapytaj swoją żonę: „Jak się czujesz?”, „Co się stało?”

Inaczej jest w przypadku panów. Ogólnie rzecz biorąc, mężczyzna w pierwszym momencie ukrywa swoje emocje wewnątrz, raczej panuje nad nimi i potrafi je konkretnie nazywać – czasem zbyt gruboskórnie i dosadnie. Dlatego, jeśli jesteś kobietą, nie zmuszaj mężczyzny do natychmiastowego wyrażania swoich emocji. Raczej powiedz swojemu mężowi: „Widzę, że jesteś zdenerwowany. Jak będziesz chciał już pogadać, to daj znać, dobrze?”