STATYSTYCZNIE

·

„Dramaty w małżeństwie rodzą się z tego, że ludzie zawierzają komuś, kogo nie poznali”.
Jan Budziaszek „Do nieba idzie się…”

·

W artykule 18. Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej z dnia 2 kwietnia 1997 r. jest napisane: „Małżeństwo jako związek kobiety i mężczyzny, rodzina, macierzyństwo i rodzicielstwo znajdują się pod ochroną i opieką Rzeczypospolitej Polskiej”.

Dla zobrazowania naszych myśli na temat małżeństwa i celu, który nam przyświeca, zacytujemy krótką historię O meduzach” nieznanego autora:

Pewien mężczyzna wyszedł na brzeg oceanu i zobaczył, ze przypływ wyrzucił na piasek tysiące meduz, które teraz schną w promieniach słońca i giną. W oddali dostrzegł starego człowieka, który szedł plażą, schylał się, podnosił meduzy i wrzucał je do wody. Podszedł do niego i zapytał: „Po co marnujesz czas? Jest ich tak wiele, że nawet, jeśli uratujesz kilka, twój wysiłek nie ma żadnego znaczenia.“ Stary człowiek wziął trzy meduzy i wrzucił je jedną po drugiej z powrotem do morza. „No cóż – powiedział – te trzy dzisiaj nie umrą. Dla nich to ma znaczenie.“

Obecnie w naszym kraju jest blisko 9 milionów małżeństw, choć od 1990 roku ich liczba powoli się zmniejsza (Ryc. 1). Nie chcemy jednak wyjaśniać przyczyn ”słabszej” kondycji małżeństwa, tak dużej liczby rozwodów czy spadku zainteresowania małżeństwem wśród młodych ludzi w Polsce. Zależy nam na wspieraniu małżeństw i jeśli uda nam się pomóc któremukolwiek z nich, to nadamy w ten sposób prawdziwy sens naszej pracy i powołaniu.

Wiemy, że nie uratujemy wszystkich małżeństw przed kryzysem i rozpadem. Wydaje się to bardzo trudne, mając na uwadze fakt, że od 35 lat obserwowany jest spadek liczby zawieranych małżeństw i wzrost liczby rozwodów (Ryc. 2, 3). Chcielibyśmy jednak, by strona UMILOWANI.PL oraz prowadzone przez nas warsztaty i poradnictwo indywidualne pokazywały fundamenty, na których warto budować trwałą relację małżeńską oraz dawały nadzieję, że z każdej – nawet beznadziejnej sytuacji – możliwa jest droga wyjścia. Prof. M. Guzewicz w swojej książce o małżeńskich kryzysach stwierdza, że dla dziecka rozwód jest gorszym przeżyciem niż śmierć jednego z rodziców, a św. ojciec Pio nazywa rozwód wprost: „bramą do piekła(Guzewicz M., 2011, „Małżeństwo na krawędzi”). Chcielibyśmy choć jedno małżeństwo/rodzinę uchronić przed tym dramatem.

Ze statystyk wynika także, że wraz ze wzrostem liczby dzieci w małżeństwie prawdopodobieństwo jego rozpadu wyraźnie spada (Ryc. 4). Trend ten przybiera na sile od 1990 roku, co napawa optymizmem, gdy myślimy o ogólnej sytuacji rodzin w Polsce.